ŁADUJĘ

Wpisz aby wyszukać

Podziel się

Test PSA – badanie antygenu specyficznego dla prostaty. Co należy wiedzieć o tym narzędziu do badania przesiewowego raka prostaty?

Po kilku latach od zatwierdzenia, test PSA jest przedmiotem wielu kontrowersji i zamieszania, wśród wielu lekarzy i pacjentów. Stało się tak w dużej mierze dlatego, że test PSA znajduje zbyt wiele nowotworów, które nie są szkodliwe, niepotrzebnie narażając wielu mężczyzn na niepokój, koszty i potencjalne powikłania leczenia raka prostaty.

“Naturalna siła uzdrawiająca w każdym z nas jest największym źródłem dobrego samopoczucia.”

Hipokrates

Test na obecność antygenu specyficznego dla prostaty (PSA) został zatwierdzony w 1994 r. Jako narzędzie przesiewowe do wczesnego wykrywania raka prostaty, został okrzyknięty medycznym przełomem, który miał ocalić życie niejednego mężczyzny.

Wcześniej było brak takiej metody do wykrywania raka prostaty. Tym samym możemy powiedzieć, że rak gruczołu krokowego często nie był zdiagnozowany, dopóki nie rozprzestrzenił się na inne części ciała, co znacznie zwiększyło prawdopodobieństwo zgonu.

Każdego roku od wprowadzenia testu PSA, następował spadek częstości zgonów z powodu raka gruczołu krokowego, a liczba przypadków zaawansowanego raka prostaty w momencie rozpoznania spadła o 75 procent.

Nasuwa się pytanie;
Jaką rolę pełni test PSA w badaniach przesiewowych w kierunku raka prostaty? Czy test powinien być wykonywany?

Krótka odpowiedź na to ostatnie pytanie brzmi: TAK.
Test PSA może dostarczyć cennych informacji, gdy jest używany prawidłowo.  W racjonalny sposób test nadal ma wartość.

Ważne jest, aby wiedzieć, że nie wszystkie nowotwory prostaty są takie same.

Przez większość XX wieku jedynym „testem” (DRE), który przeprowadzał badania przesiewowe w kierunku raka prostaty, był nasmarowany palec wskazujący  lekarza w gumowej rękawiczce – test na odbytnicę (per rectum).

Następnie „przyszedł” test PSA, który wykrywa ilość białka zwanego antygenem specyficznym dla prostaty, wytwarzanego przez komórki gruczołu krokowego, które krąży w krwioobiegu. Poziom PSA często jest podwyższony u mężczyzn z rakiem prostaty. Połączenie testu DRE i PSA znacznie poprawiło naszą zdolność do szybkiego wychwytywania guzów prostaty.

Test PSA pokazuje czasami „nadmierną diagnozę”: można powiedzieć że to jego wady.

  • Inne rzeczy oprócz raka gruczołu krokowego mogą powodować wzrost poziomu PSA – nierakowate stany, takie jak zapalenie gruczołu krokowego lub powiększenie, na przykład w wyniku starzenia.
  • Nie ma wyraźnego „normalnego” poziomu PSA. Wielu mężczyzn z wysokim wynikiem PSA nie ma raka prostaty, a niektórzy z „rakiem” mają niskie poziomy.
  • Wyniki testu „fałszywie dodatnie” są wysokie, co powoduje niepotrzebne obawy u pacjentów, którzy faktycznie nie chorują na raka.
  • Test PSA nie rozróżnia wolno rosnących nowotworów, które nie wymagają leczenia i które nie są agresywne.

Powszechne stosowanie testu PSA, poczynając od lat 90. ubiegłego wieku, oznaczało, że na wczesnym etapie wykryto o wiele więcej nowotworów prostaty, zanim pojawiły się jakiekolwiek objawy, co jest dobre dla osób wymagających natychmiastowego leczenia, ale nie tak dobre dla tych, którzy tego leczenia nie wymagali.

Wskaźniki „przeżycia” z rakiem gruczołu krokowego wzrosły, ale także liczba mężczyzn – z guzami, którzy niepotrzebnie przeszli biopsję, mieli chirurgicznie usuniętą prostatę, znosili radioterapię lub doświadczyli niefortunnych efektów ubocznych tych procedur.

W dwóch dużych badaniach oszacowano częstość „naddyspozycyjności” raka gruczołu krokowego (wykrycie nowotworu nie zagrażającego życiu) z powodu wyników testu PSA na poziomie między 17 a 50 procent. Badacze nie znaleźli też wyraźnych dowodów na to, że regularne badania przesiewowe na obecność PSA były bezpośrednio odpowiedzialne za znaczny spadek liczby zgonów z powodu raka.
Niedawne doniesienia z opublikowanych badań są niepokojące, gdyż zawierają informacje, że liczba nowo zdiagnozowanych przypadków zaawansowanego raka prostaty gwałtownie wzrosła po 2007 roku.

Racjonalne podejście do testu PSA – co powinien zrobić pacjent?

W idealnej sytuacji ktoś mógłby wymyślić mądrzejszy test przesiewowy – taki, który nie tylko wiarygodnie rozpoznaje wczesne stadium raka prostaty, ale także może dokładnie przewidzieć jego przebieg, wyjaśniając, czy i jak leczyć. Na szczęście są ulepszone testy przesiewowe (4Kscore), a także inne „osiągnięcia”, które powinny poprawić dokładność diagnostyki

Jak podejść do testów PSA?

  • Zdobądź wstępny „punkt odniesienia” PSA w wieku 50 lat. Twój lekarz może zlecić test i omówić z tobą wyniki. Jeśli wynik testu w połączeniu z twoją historią medyczną i innymi informacjami klinicznymi wskazuje na niskie ryzyko zachorowania na raka prostaty, kolejne badania PSA należy powtarzać co 5 lat.
  • Jeśli twój początkowy test PSA i informacje medyczne w wieku 50 lat wskazują na podwyższone ryzyko raka prostaty, ale nie masz żadnych objawów, powinieneś mieć badanie co 2 lata, stosując jedno z inteligentniejszych badań krwi, o których wspominałem wcześniej (4Kscore) i ewentualnie skan rezonansu magnetycznego. Porozmawiaj z lekarzem o tych opcjach. Opierając się na wynikach tych testów , Ty i Twój lekarz możecie wspólnie zdecydować, jakie dodatkowe kroki, jeśli w ogóle, są potrzebne.
  • Jeśli w wieku 60 lat twój poziom PSA jest poniżej 2 nanogramów na mililitr, szansa na rozwój agresywnego raka prostaty w pozostałej części życia jest bardzo mała – 1 lub 2 procent. W tym momencie bezpiecznie powtórzyć test PSA znacznie rzadziej niż co pięć lat lub całkowicie przerwać testowanie.

Przy takim zdroworozsądkowym podejściu nadal możemy „złapać” nowotwory o wysokim stopniu złośliwości, które wymagają leczenia, a jednocześnie zmniejszamy „prawdopodobieństwo rozpoznania nowotworów” o niskim stopniu złośliwości, które nie są szkodliwe, a przez co mogłoby to spowodować niepotrzebne zmartwienia i leczenie.

Tagi:
Stanisław Mesjasz

Pasjonat "Zdrowego stylu życia" w prawdziwym tego słowa znaczeniu (ale nie do przesady). Poprzez swój "Rozwój osobisty" doskonalenie swego postępowania i charakteru. Moje motto: Mieć życie dla siebie!

    1

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone*